Król starożytnego Egiptu się w piramidzie przewraca!

Lokal odwiedzony 15 sierpnia 2017 stał przy ulicy Szewskiej w Krakowie, idąc od Rynku Głównego, jako trzeci przybytek tego typu, po prawej stronie, naprzeciwko Żabki. Pod szyldem KEBAB FARAON, nadkreślonym pięcioma gwiazdkami – raczej na ozdobę, obsługiwało dwóch mężczyzn obcego pochodzenia. W środku znajdowało się kilka stolików, krzesła, serwetki, duży telewizor oraz, dodające uroku: arabskie obrazki i lampy z kolorowymi kloszami.

WP_20170815_005
Tak Kebab Faraon wygląda z ulicy Szewskiej w Krakowie.

Cena za kebab w bułce, z mięsem baranio-wołowym oraz dodatkami wyniosła 12 PLN i dało się uiścić ją kartą. Uwagę zwróciła niemała różnorodność roślinnych wkładów do dań, leżąca za szybą. Obsługujący mężczyźni poruszali się sprawnie przygotowując posiłek, jednakże światło dzienne ujrzało ich niedbalstwo o zadowolenie klienta!

WP_20170815_009
Schludne, nawet klimatyczne wnętrze; Nad głową fotografa znajdują się kolorowe lampy i telewizor (też kolorowy).

Siedzący przy stoliku chłopiec dostał bułkę z kurczakiem, warzywami i sosem. Gdy zwrócił obsłudze uwagę, że chciał z samym kurczakiem, został pośpiesznie zbyty słowami: ,,Mało warzywa”! Kebab koleżanki, łagodny, zamówiony z mięsem wołowo-baranim oraz drobiem został okraszony między innymi kukurydzą. Ten wołowo-barani, ostry, podlegający ocenie, przybrano tylko dwoma rodzajami ogórka, cebulą i pomidorem. Oliwki, leżące za szybą nie zostały nam zapodane – dokładne powody takiego rozdysponowania dodatków pozostają nieznane.

WP_20170815_017
Kebab od razu po podaniu przez załogę Faraona; Rzekomo ostry sos jest konsystencją zbliżony do słodko-kwaśnego i dość ciemny.

Przechodząc do opisu właściwego dania, niewątpliwą zaletą są: jakość i wypieczenie mięsa oraz jego przyzwoita ilość. Bułka nie była tak dobrze podpieczona, jak sugerowano w odpowiednim punkcie jadłospisu, jednakże i tak niezła. Niestety, danie, oprócz pominięcia niektórych dostępnych dodatków, zostało źle skomponowane, nawet niezgodnie z zamówieniem! Pieczywo wypełniono od spodu w jednej trzeciej kapustą i sosem… łagodnym, który bułkę rozmoczył i wyciekał na palce spożywającego. Nie powinien był on się w ogóle znaleźć w zamówionym kebabie! Sos ten obecny był także wśród kawałków mięsa, zaś ten rzekomo ,,ostry”, nie miał w sobie wiele pikanterii i porażał glutowatą konsystencją. Na szczęście baraniny i wołowiny było stosunkowo dużo.

WP_20170815_021
Typowa końcówka źle zrobionego kebabu – kapuściane wypełnienie dna bułki, rozmoczonej jasnym, łagodnym sosem. Jest to zmora smakoszy tegoż dania! ,,Palce lizać” nabiera w powyższym wypadku negatywnego zabarwienia.

Punkty za poszczególne kategorie wypadają następująco:

  1. Mięso – 4,5
  2. Sos – 1,5
  3. Pozostałe składniki – 2
  4. Kompozycja – 2,5
  5. Obsługa – 1,5

Iloczyn powyższych wynosi 50,625.

Podsumowując: choć mięso mieli smaczne i kładli go niemało, to posiłki wydawane były niezgodnie z zamówieniem, zaś reklamacje – zbywane przez obsługę. Ciekawe, czy brak kontroli Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta byłby dla załogi lokalu równy małej ilości kontroli Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta! Niestety, stosunek pracowników do przedmiotu transakcji zburzył dobre wrażenie robione przez wnętrze lokalu, a zwłaszcza pięć gwiazdek umieszczonych nad nazwą Faraon. Prawdopodobnie król starożytnego Egiptu się w piramidzie przewraca!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s