Powrót króla

20 sierpnia 2017 odwiedziliśmy kiosk na ulicy Wrocławskiej w Krakowie. Na budowli wisi szyld znany nam już z ul. Szewskiej, przedstawiający pięć gwiazdek ponad napisem KEBAB FARAON. Przez wielkie, otwarte okno, znajdujące się na ścianie lokalu, od strony ulicy, widać było szpital wojskowy i zaciekawionych przechodniów. Lekka mżawka umilała nam ciepły wieczór, spędzany przy stolikach wewnątrz, choć były one też dostępne na chodniku.

WP_20170820_023_LI
Zgrabny kiosk o eleganckim wystroju, nawiązującym fototapetą do Egiptu.

Obsługiwał nas sympatyczny, sześćdziesięcioletni mężczyzna, chętny do rozmów, prowadzonych zwykle przez taksówkarzy w podobnym wieku. Nastrój polepszał się wraz z kolejnymi uwagami m. in. o owczym pędzie w społeczeństwie, sztuczkach marketingowych stosowanych przez sklepy wielkopowierzchniowe oraz braku ruchu i zapatrzeniu w smartfony u współczesnej młodzieży. „Janusz” niczym my – szkoda, że pracować miał na Wrocławskiej tylko czasowo. Zadowalającej wielkości posiłek, kosztujący 12 PLN, przygotowano nam z dużą sprawnością. Zapłatę można było uiścić kartą. W przeciwieństwie do Faraona z ul. Szewskiej, tu nasz kebab przybrano nie tylko pomidorem, cebulą, ogórkami i kapustą, ale też kukurydzą i czarnymi oliwkami.

WP_20170820_026.jpg
Danie wygląda smakowicie, ale brakuje porządnego sosu ostrego, zaś wewnątrz czycha łagodny.

Napis pod naszą pozycją w jadłospisie głosił: «grillowana bułka, pyszne mięso – do wyboru kurczak lub wołowina z baraniną, świeżo skrojone warzywa, oryginalny sos łagodny lub pikantny». Dodatki okazały się zasadniczo smaczne, ale bułka za mało chrupiąca. Na szczęście mięsa było dużo i to niezwykłej jakości! Widać było, że nie zmielono go zbyt drobno, skrojono do odpowiedniej wielkości kawałków, a mimo dobrego przypieczenia, zachowało ono soczystość i wyśmienity aromat! Smakiem przypominało pieczołowicie przyrządzoną pieczeń bez sosu, który to w przypadku kebabu nalewa się bezpośrednio przed wydaniem posiłku. Niestety, dodano sos nie tylko pikantny, który ostrością i konsystencją był taki, jak na Szewskiej, czyli niezadowalający, ale też wypełnienie bułki wymieszano z sosem białym – łagodnym, który ujemnie wpłynął na smak położonych nisko kawałków baraniny i wołowiny. Na szczęście niepożądanego wypełnienia było mało, choć lepsza byłaby jego nieobecność.

WP_20170820_028 (2)
Czysty stół, miły sprzedawca, schludny wystrój nawiązujący do Bliskiego Wschodu oraz serwetki i przyprawy pod ręką to to, co cenimy!

Pora przyznać punkty za opisane powyżej rzeczy:

  1. Mięso – 5
  2. Sos – 1,5
  3. Pozostałe składniki – 4
  4. Kompozycja i wielkość – 3,5
  5. Obsługa i atmosfera – 4,5

Powyższe, szczegółowe oceny dają w iloczynie wynik 472.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s