Jak nie skonsumować kebabu mimo szczerych chęci – „na Żydzie”

  1. Idziesz na Plac Żydowski na Kazimierzu.
  2. Odstajesz swoje w kolejce do okienka w „okrąglaku”, gdzie pod szyldem ZAPIEKANKI KRÓLEWSKIE wydają to, na co nazwa wskazuje, ale wedle jadłospisu, również kebab.
  3. Czekasz, aż poprzednim klientom zostaną wydane posiłki i uzupełnione o to, co umknęło uwadze sprzedawczyni.
  4. Składasz zamówienie na kebab i dowiadujesz się, już nie po raz pierwszy, że go nie ma.
  5. Pytasz, czy potrawa ta w ogóle bywa w opisywanym miejscu i dowiadujesz się, że ekspedientka jeszcze się z taką nie spotkała. Ganiąc przedsiębiorstwo, powiadamiasz pracownicę o konieczności zmiany pozycyj jadłospisu. Zgadza się ona przekazać sugestię swojemu przełożonemu.
  6. Podchodzisz do innego okienka tejże samej firmy od zapiekanek, również opatrzonego jadłospisem zawierającym kebab.
  7. Zostajesz powiadomiony, że być może zimą takowe danie się zdarzy, ale teraz lepiej iść do «Szwagra».
  8. Zauważasz, iż pobliski, rzeczony «Szwagier» oraz «13» na Wolnicy czemuś nie działają.
  9. Rozczarowany, opuszczasz w/w, obecną dzielnicę Krakowa i udajesz się na ul. Grodzką.
  10. Zachodzisz do tamtejszego Faraona, a reszta historii jest już znana.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s