Czy Akropol to kamieni kupa?

Napis Akropolis, widniejący na froncie położonego przy ulicy Grodzkiej w Krakowie lokalu, niekoniecznie zwiastował możliwość skonsumowania dobrego kebabu. Wszak w cieniu ateńskiego wzgórza, od którego swoją nazwę zaczerpnął ów lokal, trudno jest znaleźć kebab odpowiadający standartom przyjętym przez autorów niniejszego bloga. Piszący te słowa, wizytując stolicę Grecji, przekonał się o tym osobiście. Popularny jest tam bowiem kebab z drobiem, a także, zbliżone nieco do dönera, chlebki pita, wypełnione jednakże tylko pieczoną wieprzowiną. Baranina czy jagnięcina z kolei serwowane są przeważnie w formie szaszłyków souvlaki, owinięte podpłomykiem. Wołowina zaś w Grecji wcale nie cieszy się popularnością. Dało się tez zauważyć, ze Ateńczycy nie gustują w ostrym sosie, bowiem do takich dań dostępne są tam przeważnie tylko łagodne sosy na bazie jogurtu.

SONY DSC
Kamieni kupa;

Już pobieżne spojrzenie do wnętrza krakowskiego «Akropolisu» utwierdza w przekonaniu, że można spodziewać się się tam bliższej środkowoeuropejskim gustom inkarnacji interesującego nas dania. Pozycje widniejące w menu – kebab, tortilla i zapiekanka – a także słowiańska proweniencja pracowników, jednoznacznie wykazały, że jedynym kojarzącym się z Atenami elementem lokalu był wystrój wnętrza. W momencie naszej wieczornej wizyty tamże, 12 września 2017, na rożnie opiekała się wołowina, a na ladzie chłodniczej prezentowały się dodatki warzywne. Gdy kelnerka przyniosła nam na talerzach zamówiony kebab, za 12 PLN, przekonaliśmy się, ze warzywa te były świeże i smaczne, a nasza uwagę przykula wyjątkowa liczebność plasterków ogórka. Mięso także zasługiwało na atencje – z powodu nietypowego, różowego koloru oraz miękkości, będących zapewne pochodna procesu peklowania, któremu poddano te drobno zmieloną wołowinę. Była przy tym dość mocno wypieczona, a jej smak przywodził na myśl kotlety mielone. Nie było to co prawda najlepsze mięso, jakiego przyszło nam kiedykolwiek zasmakować w kebabie, ale uznajemy je za zupełnie udane, a przede wszystkim „inne niż zazwyczaj” – w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

IMG_20170912_220510
Widać karafkę z dodatkowym sosem.

Sporządzający danie pracownik polał kebab niewielka ilością ostrego sosu i zaproponował, ze zostanie nam podana butelka z nim. Mogliśmy zatem dysponować tymże, zasobnym w kawałeczki i pestki papryki sosem, w ilości niemalże takiej, jak tylko dusza zapragnie. Niestety, był ostry w stopniu ledwie umiarkowanym, co częściowo tylko równoważyła możliwość samodzielnego polewania nim dania.

IMG_20170912_220446

Przypadła nam do gustu bułka – cienka, chrupiąca i w optymalnym stopniu wypieczona. Czujemy się jednak zobowiązani, by w ocenie za stosowna kategorie uwzględnić fakt, ze mięso i dodatki wypełniały bułkę zaledwie w około połowie. Zaserwowane nam kebaby były jednymi z najmniejszych, jakie przyszło nam kiedykolwiek konsumować. Czyż jednak podejście, które widocznie obrano w lokalu <Akropolis>, by przedkładać jakość ponad wielkość, nie zasługuje na aprobatę?

Przyznana punktacja:

  1. Mięso – 4
  2. Sos – 2,5
  3. Pozostałe składniki – 4
  4. Kompozycja i wielkość – 2
  5. Obsługa i atmosfera – 4

Iloczyn powyższych ocen wynosi 320.

Reklamy

Jedna myśl w temacie “Czy Akropol to kamieni kupa?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s