Orientalna koszulka – i gotowe!

Punkt «Sevi Oriental», pod takimże szyldem, znajduje się w „Bonarce”, w cieniu znanego w Krakowie komina fabrycznego. Opisywany bar umieszczony został pośród podobnych mu wydawek jedzenia, na terenie wyposażonym, we wspólne dla wszystkich, stoliki i krzesła. Obsługuje w nim załoga odziana w czerwone koszulki z symbolem Turcji na piersi. Nie udało się jednak odnotować żadnego specyficznego klimatu, więc atmosfera zasłużyła na przeciętną ocenę. Kebab w bułce, z mięsem wołowo-baranim kosztował 12,50 PLN. Obowiązywała zniżka studencka, sprowadzająca cenę do 10 zł. Opłatę można było uiścić kartą. Co jest warte wspomnienia, pomimo tureckiego klimatu, otrzymaliśmy kebab niejako „odwrotny”!

WP_20171002_005(1)
Sevi, pomiędzy „makiem”, a lokalem z rybką;

Polegało to na proporcjach, w których surówki przewyższyły ilościowo mięso, skądinąd bardzo smaczne, ciepłe i odpowiednio wypieczone. Kapusta w obu kolorach, z marchewką oraz ogórki i pomidory były świeże, pięknie rozłożone w gablocie baru, jednak umieszczane zbyt obficie, jak na niewielkiego rozmiaru bułkę, w której znalazły się też: szczypiorek, pietruszka i biała cebula. W tym miejscu należy pochwalić pieczywo – nie za wymiary, ale tak, jak w przypadku reszty wypełnienia dania  – za jakość i świeżość.

WP_20171002_001(1)

Powyższe pozytywy nie odnoszą się niestety do sosu, gdyż pomimo zachęcającego wyglądu, przypominał on w smaku lekko pikantny keczup, a nie sos ostry, którym zwie się w jadłospisie, podawany do kebabu. Był on gęsty, nakładany chochelką i widać w nim było pestki, ale niestety nie oddziaływał on należycie na zmysł smaku osoby jedzącej.

WP_20171002_003(1)
Nasz czytelnik uczestniczący gościnnie w degustacji;

W obecności znajomego, który wskazał nam opisywane miejsce, przyznaliśmy następujące oceny:

  1. Mięso – 4
  2. Sos – 1
  3. Pozostałe składniki – 4
  4. Kompozycja i wielkość – 2
  5. Obsługa i atmosfera – 2,5

i po dokonaniu działania mnożenia, ostateczna nota okazała się wynosić 80. Całość przypominała raczej sałatkę kebabową, umieszczoną w niewielkim pieczywie, a nie typowy posiłek, na któryż to wybraliśmy się 2 października 2017.

Z tego miejsca pragniemy serdecznie pozdrowić wszystkich czytelników i zapraszamy ich do podążenia w ślady ukazanego w niniejszej recenzji, goszczenia u nas na degustacji!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s