U Wuja

Niniejszym przedstawia się drugą, z pary recenzyj kebabu z Sosnowca. «Osman» nie jest jedynym, który został spróbowany 8 grudnia 2017, w wymienionej miejscowości.

IMG_20171209_145240
Jedna z ulic w centrum Sosnowca; Jak widać, kamienice są czyste, ulica podlega zaś remontowi!

Pod szyldem Kebaburger u Wuja mieści się parterowy budynek z małą wiatrołapką i dwoma pomieszczeniami dla klientów: jednym z kuchnią, a drugim, służącym wyłącznie spożyciu.

IMG_20171209_153640
Oprócz antybiotyków dostępnych w aptece, przy ul. Wincentego Witosa w Sosnowcu, na bakterie można zażyć sos czosnkowy.

Choć w menu, w dziale z kebabem widniała pozycja łop./boczek, to z istotnych dla niniejszego bloga jedynym odpowiednim wypełnieniem okazało się to, opisane jako baran/indyk. Jeśli chodzi o pieczywo, to decyzja mogła dotyczyć: tortilli, pity, lub chleba tureckiego. Ta ostatnia pozycja wydawała się być najbardziej właściwą, w przypadku braku bułki. Nie bez wpływu pozostały dobre wspomnienia z «Kebabera» w Krakowie, gdzie orientalny podpłomyk był smaczny i dobrze upieczony.

WP_20171209_024
Załoga lokalu nosiła jednolite koszulki firmowe. Niestety, obsługujące klientów kobiety działały chaotycznie, z trudnością dogadując się między sobą. Przyrządzenie kebabu z niskiej jakości pieczywem oraz nieodpowiednim sosem zajęło im wiele czasu.

Podczas składania zamówienia „u Wuja”, wymieniono oczekiwania: kebab baranio-indyczy, w chlebie tureckim, z sosem ostrym. Ostatnie życzenie kobieta obsługująca „u Wuja” poddała w wątpliwość, czy aby nie powinna podać z mieszanym. Po utwierdzeniu jej w przekonaniu, że sos ma być wyłącznie ostry, pobrała zapłatę w wysokości 13 PLN i przystąpiła do długiego procesu przygotowania posiłku, przy okazji rozmawiając z zaczepiającym ją, obecnym w pomieszczeniu młodym mężczyzną i wydając dania zamówione na wynos, przez pozostałych klientów. Nadmienić należy, że rachunek można było wyrównać gotówką bądź kartą.

GhBPg_FH1PM
Powyższy obrazek przedstawia wyobrażenie o przeciętnym gościu «Kebaburgera u Wuja».

To, co zostało podane według rzekomo powyższej specyfikacji, dalece odstawało od oczekiwań i standartów: „chleb turecki” był ledwie podgrzanym naleśnikiem, a sos „ostry” – czosnkowym! Owszem, zawierał on nieznaczną pikanterię, lecz sytuacja wyglądała jak próba przyprawienia herbaty sokiem z kiszonej kapusty, zamiast z cytryny – wszak jedno i drugie jest kwaśne i zawiera witaminę C.

IMG_20171209_153717

Pochwała należy się za: świeże dodatki warzywne, w postaci pomidora kapusty i czerwonej cebuli, oraz schludne, czerwone serwetki, jak i smak drobno zmielonego mięsa, które wypieczono należycie. Niestety, brak dobrego sosu nie pozwolił w pełni nacieszyć się posiłkiem, pomimo długiego czasu oczekiwania nań, wzmagającego chęć spożycia.

IMG_20171209_153938
Widać, że mięso dostępne było przez cały czas jedzenia, co jest cechą dodatnią. Widać ciemnozłociste wypieczenie baranio-indyczej mieszanki.

Jeśli chodzi o punktację według kryteriów obowiązujących na niniejszym blogu, rzecz ma się tak:

  1. Mięso – 4
  2. Sos – 1
  3. Pozostałe składniki – 2,5
  4. Wielkość i kompozycja – 3,5
  5. Obsługa i atmosfera – 2

Iloczyn, a zarazem ostateczna ocena wynosi 70.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s