Döner niejedno ma imię

Kebab serwowany w «Sevi Oriental» został już zrecenzowany na łamach niniejszego blogu i oceniony na niewysoką notę – 80 punktów. W soboty i niedziele obserwuje się bezprecedensową liczebność osób zamawiających kebab w tym sieciowym punkcie, umiejscowionym w centrum handlowym «Bonarka». Przejawia się to permanentną kolejką, dłuższą niż kolejki, które zaobserwować można o podobnej porze przed najpopularniejszymi punktami serwującymi kebab w centrum Krakowa, np. sieci «u Szwagra». Taki stan rzeczy niewątpliwie po części tłumaczyć można brakiem konkurencji w zakresie kebabu ze strony innych jadłodajń prosperujących na terenie centrum handlowego. Zjawisko to ukazuje jednak również, że nawet jeśli serwowany kebab nie spełnia oczekiwań bardziej wymagających konsumentów i tak „ciemny lud to kupi”, co więcej – na masową skalę.

W polskich lokalach pod nazwą döner kebab oferowane jest przeważnie danie odpowiadające standartom przyjętym na niniejszym blogu , a więc zaserwowane w bułce. W «Sevi Oriental» odnaleźć je można jednak w menu pod nazwą pide kebab (od tureckiego pide – pita). Jako döner kebab podawane jest natomiast danie składające się mięsa, sosu, frytek oraz warzyw. 27 stycznia 2018, celem porównania z już przetestowanym kebabem w bułce, zdegustowano takie właśnie danie, o deklarowanej w jadłospisie masie 550 g. Zostało ono wycenione na 21 PLN. Po okazaniu przez piszącego te słowa legitymacji doktoranta, uiszczono kwotę 16,40 PLN.

IMG_20180127_164022
Danie opisywane w niniejszym artykule;

Na krytykę zasługuje sposób realizacji zamówień w lokalu. Złożywszy zamówienie przy kasie, klient otrzymuje paragon fiskalny, który następnie oddaje pracownikowi sporządzającemu danie, tym samym pozostając bez tego dowodu poświadczającego zawarcie transakcji. W opinii prawnika współpracującego z redakcją Januszy Kebabu, taka praktyka jest niezgodna z prawem. Wcześniej, tam, jak i w «Sevi» w «Galerii Krakowskiej» wydawano dodatkowy kwit, który należało oddać, a o bilet fiskalny nikt nie zapytywał, ani, tym bardziej – nie zabierał go.

article
Teresa Czerwińska, obecna minister finansów RP. (Źródło: strona w/w resortu)

Za jedyny element dania pozbawiony niedociągnięć, uznano frytki. Drobno zmielonego wołowo-baraniego mięsa nie przypieczono wystarczająco mocno. Dostrzec można było w nim liczne jaśniejsze agregaty tłuszczu, który nie wytopił się, lecz pozostał fazą zestaloną. Gdyby mięso to zostało zaserwowane w standartowym kebabie, piszący te słowa oceniłby je na 3. W recenzji kebabu z «Sevi » wystarczająco już skrytykowano sos, który swą smakową miałkością i mało apetyczną konsystencją, miast podkreślać smak mięsa, nieprzyjemnie z nim dysonował. Dodać jedynie należy, że był nad wyraz słony, przez co wywołał uczucie pragnienia w stopniu znacznie większym, niż nawet wielokrotnie ostrzejsze sosy.

IMG_20180127_164003
To samo danie, lecz widziane z innej perspektywy;

Paradoksalnie, w obliczu tak podłej jakości sosu, za zaletę uznać można fakt, że mięso zostało nim polane w sposób bardzo oszczędny. Warzyw niestety nie przyprawiono w żaden sposób, przez co w trakcie ich konsumpcji można było poczuć się niczym królik lub, co gorsza, wegetarianin.

Danie nie otrzymuje zdyskretyzowanej oceny końcowej, jako nieprzystające do standartów obowiązujących na blogu. Nie odznacza się jednak żadnymi pozytywnymi walorami w odniesieniu do już zrecenzowanego kebabu w bułce.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s