Uzbecka eksklawa

Na katowickim zagłębiu kebabowym leży nie tylko budka spod szyldu Ankara, ale także inne punkty gastronomiczne. Jednym z nich, odwiedzonym 31 marca 2018, jest prowadzony przez Uzbeków «Amir Kebab Express». Znajdował się on na rogu ulic: Stawowej i Mickiewicza, gdzie, w momencie odwiedzin, bawiła grupka młodzieńców o wyraźnie zarysowanych kościach policzkowych. Już w drzwiach do uszu gości docierała uzbecka muzyka. Wnętrze lokalu było jasne i schludne, wyposażone w pomarańczowe kanapy.

WP_20180330_013
Za lewą krawędzią kadru, nieco głębiej, niż «Amir», znajduje się «Ankara».

Oprócz kebabu można zamówić tam, na przykład manty, co charakterystyczne jest dla kuchni środkowoazjatyckiej. Płatność możliwa była gotówką albo kartą, a döner kebab, oznaczony jako średni, kosztował 10 PLN. Przyrządzony został z dużą starannością, przez sympatycznych, młodych Uzbeków. Do naciętego do niemalże połowy, wzdłuż krawędzi, bardzo cienkiego placka ciasta, włożono drobno posiekaną kapustę białą i czerwoną oraz inne dodatki roślinne. Następnie umieszczono w daniu równomiernie opieczone, skrojone w cienkie paski mięso wołowe o stosunkowo silnym mięsno-pieprznym aromacie. Było ono wcześniej dodatkowo ogrzewane na blasze, po zerżnięciu z pionowej beli. Dodano sos ostry i zamknięto placek, robiąc z niego zawiniątko o kształcie pieroga. Przed wsadzeniem je w papierek i podaniem, kebab poddano krótkiej, dodatkowej obróbce cieplnej w żebrowanym, zamykanym opiekaczu, przez co ciasto nabrało odrobinę chrupkości. Na szczęście, nie stało się łamliwe.

WP_20180331_002
Zgrabny pieróg;

Mając doświadczenie w ocenianiu kebabu dostępnego na wynos, można potwierdzić, że danie zostało w «Amirze» poprawnie określone jako „średnie” pod względem wielkości. Ułożenie wypełnienia było doskonałe. Sos zwilżał każdą część mięsa, stanowiącego około dwie trzecie objętości wnętrza pieroga. Wołowina w takimże stosunku ilościowym wobec dodatków występowała przez cały czas spożycia, aż po dno. Jej stopień zmielenia był znaczny, ale dało się rozróżnić poszczególne włókna. Co więcej, spód dania nie został przemoczony sosem. Wiele punktów gastronomicznych nie potrafi osiągnąć takiego stanu, wobec czego lepiej nie kupować w nich „tortilli” ani kebabu „na cienkim” [cieście – przyp. red.].

WP_20180331_008
Nic nie wycieka, mięsa nadal jest sporo, a to już końcówka!

Sos był w smaku jednoznacznie paprykowy. Nie dały o sobie znać nuty ni octowe, ni słone, ani inne, którym zdarza się występować. W składzie zdecydowanie odznaczała się obecność tejże rośliny. Dobrze komponowała się ona z mięsem oraz dodatkami. Ostrość była równa, obecna przy każdym kęsie od początku i nie zanikająca zbyt szybko, jednak o średniej mocy.

WP_20180331_006
Przekrój w trzech piątych wysokości;

Pojedyncze, cienkie plastry pomidora strąki oraz kukurydza dopełniały obrazu wkładu bazującego na organizmach samożywnych.

Za opisane powyżej dzieło kulinarne przyznaje się następujące punkty:

  1. Mięso – 4
  2. Sos – 3,5
  3. Pozostałe składniki – 3,5
  4. Wielkość i kompozycja – 3,5
  5. Obsługa i atmosfera – 3

i uzyskuje iloczyn o wartości 514,5.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s