Kebab, kebab w Zakopanem

Czy w znanym, acz czasami zasnutym smogiem kurorcie udało się uświadczyć dobrego kebabu? Czy w Zakopanem kosztował on wiele „dutków”?

Odpowiedź na drugie z pytań brzmi: 15 PLN, dnia 29 lipca 2018.

Była to cena za kebab wołowy, w bułce i z sosem, nominalnie – ostrym. Ostatnie sformułowanie powinno dać do myślenia na temat rzeczywistego stężenia kapsaicyny.

Pomiędzy budką z ocenianym daniem, a sąsiednim lokalem z lodami, znajdowały się drewniane ławy i stoliki, umieszczone pod rozłożystymi parasolami. Miejsca do siedzenia były jednak zajęte w momencie degustacji, toteż możliwość spoczęcia dawała ławka przystankowa.
Kolejka, choć nie była długa, kurczyła się niezwykle powoli. Jak udało się zaobserwować, azjatyckiego pochodzenia turyści, gdy jedynie wskazali pozycję, spod której danie zamówili, otrzymali kebab z sosem łagodnym, arbitralnie wybranym przez obsługującego chłopca.

WP_20180729_010
W tymże miejscu dokonano degustacji. Fotografię zrobiono stojąc na przystanku, gdzie miało miejsce samo spożycie kebabu.

Choć na posiłek należało czekać kilka minut, bułka nie była mocno przypieczona. Stanowił ją smaczny i świeży, nieznacznie, acz pozytywnie mączny podpłomyk. Miał on kształt połówki przeciętego wzdłuż przekątnej kwadratu. Możliwe, że w ten sposób powyższą formę uzyskano. Pieczywo trzymało się kupy, ale niestety w środku było mokre od miękkich i wodnistych dodatków roślinnych. Składały się na nie: odrobina sałaty lodowej, małe kostki nieprzetworzonego ogórka oraz drobne bryły pomidora.

WP_20180729_006
Wnętrze bułki kebabu;

Choć mięso stanowiło objętościową większość wkładu, to było go stosunkowo mało – ledwie sięgało ono brzegu, i tak nieznacznie rozchylonej bułki. Co do jakości wołowiny zastrzeżeń mieć nie było można – była ona ciepła, soczysta i w średnim stopniu wypieczona. Pracownik na bieżąco skrawał ją z beli i chował do metalowego pojemnika z takąże przykrywką.

Jak się okazało, przyprawa w postaci sosu, przypominała konsystencją przecier pomidorowy, okraszony pojedynczymi pestkami. Smak dawał się we znaki tożsamo. Nuta pikanterii była niezwykle słaba.

WP_20180729_003
Kebab w całej okazałości; W lewym, dolnym rogu widać drewniane siedzisko ławki przystankowej.

Jak widać na zdjęciach, do dyspozycji klientów pozostawały białe, papierowe serwetki oraz plastikowe widelce.

Punktacja zakopiańskiego kebabu z ukazanego punktu ukształtowała się tak, jak podaje się poniżej:

  1. Mięso – 4,5
  2. Sos – 1,5
  3. Pozostałe składniki – 2
  4. Wielkość i kompozycja – 2
  5. Obsługa i atmosfera – 2

czyli w iloczynie: 54.

Dziękujemy koledze Romanowi za wspólną degustację, a nawet wykazaną czynnie chęć udania się na kebab! Pozdrawiamy!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s