Świeże dodatki idą na odsiecz!

20 listopada 2018, w chłodny, jesienny wieczór, wśród padającego drobnego, acz twardego śniegu, udano się na degustację, a zarazem w celu posilenia się, do lokalu z kebabem na ulicy Floriańskiej w Krakowie. Przedstawicielstwu redakcji towarzyszyła grupa znajomych, którzy mogli przyjrzeć się pracy. Niniejszym, serdecznie pozdrawia się owych towarzyszy!

IMG_20181120_213733

Odwiedzony punkt gastronomiczny znajdował się przy wspomnianej wyżej ulicy, i był najbliższym tego typu, idąc od strony Rynku Głównego, po stronie lewej. Cennik, jak widać na zdjęciu, widoczny był dla przechodniów, lecz jedzenie wydawano nie tylko przez okienko, ale istniała także możliwość wstąpienia do lokalu i spożycie posiłku siedząc na wysokim taborecie, przy blacie, zastawionym białymi serwetkami.

IMG_20181120_212416
Wnętrze skromnego lokalu;

Za kebab w bułce zapłacono 13 PLN, co było możliwe do uczynienia kartą lub gotówką. Pracownik poruszał się niezwykle sprawnie, zapamiętując kolejność zamówień i obsługując sprawnie zarówno klientów znajdujących się wewnątrz, jak i na trotuarze. Bywa to szczególnie ważne, gdy pogoda nie sprzyja spożyciu na polu i długiemu oczekiwaniu tamże. Punkt opisywany w niniejszej recenzji, nie był jednak szczególnie mocno oblegany.

Zamówiono, oczywiście danie w bułce, z mięsem czerwonym, w tym wypadku – baranio-wołowym, oraz z sosem ostrym, o co ów pracownik raczył zapytać. Stało się jednak to, co bywa często, zwłaszcza w centrum przedstawianego miasta – oprócz czerwonego, paprykowego sosu, podano również biały, łagodny, który następnie przesiąkł przemeandrował pomiędzy składnikami kebabu i zmieszał się z, o wiele skromniejszym objętościowo „ostrym”. Co więcej, wspomniane w poprzednim zdaniu określenie, padło z ust obsługi w momencie przekazywania dania klientowi. Trudno było stwierdzić, czy takowe podejście jest w owym przypadku ironią, czy raczej – przyzwyczajeniem bądź ignorancją.

IMG_20181120_212629
Kebab w pełnej krasie; Uwagę zwracają standartowe dodatki i stosunkowo duża ilość sosu łagodnego w daniu, określanym mianem „ostrego”. Na szczęście, bułkę wypełniono po brzegi, acz na tyle umiejętnie, że nic z niej nie wypadało.

Okrągłą, podgrzaną nieznacznie w opiekaczu i posmarowaną odrobiną białego sosu bułkę, wypełniono po brzegi mięsem baranio-wołowym, dobytym z metalowego pojemnika, do którego zapewne niedługo wcześniej zostało ono skrojone z beli w średniej długości i grubości kawałki. Nie charakteryzowało się ono wyjątkowym smakiem, ale i nie posiadało wad. Do tegoż wkładu nalano małą ilość czerwonego, paprykowego sosu, zawierającego nieznaczną ilość pestek i niewielką dozę pikantności. Całość okraszono typowymi dla Krakowa dodatkami: plastrami, w tym wypadku dobrze ukiszonego ogórka, sałatą – w przyjemnie małej ilości, oraz plastrami ogórka świeżego, dużymi kawałkami soczystego pomidora a także krążkami białej cebuli. Na wspomnianym wkładzie roślinnym znalazła się duża ilość białego, łagodnego sosu, przekraczająca w stopniu znacznym ilość tego czerwonego i tłamsząc jego nikłą ostrość.

IMG_20181120_213009
Powyżej widać sposób podpieczenia zewnętrznej strony białej bułki i przeważającą ilość mięsa w całej kompozycji.

Co do kompozycji, to choć pieczywo nie było imponującej wielkości, rozwarto je najbardziej, jak tylko było można dla zachowania integralności dania i wypełniono tak, że mięso sięgało niemalże samego dna bułki, przewyższając dodatki swą objętością. Do tak sporządzonego dania, oferowanego w lokalu spod szyldu Kebab, o podanej wyżej lokalizacji, punktacja obowiązująca na blogu «Janusze Kebabu» odnosi się następująco:

  1. Mięso – 3,5
  2. Sos – 1,5
  3. Pozostałe składniki – 3,5
  4. Wielkość i kompozycja – 3,5
  5. Obsługa i atmosfera – 2,5

czyli w iloczynie pokazuje wynik równy 160,78125.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s