Bar przydrożny w klasycznym wydaniu

img_20190131_143916
Wysokie krzesła i ława wzdłuż okien – klasyka przydrożnych barów szybkiej obsługi; Za oknem częściowo widoczny jest stół ze zintegrowanymi ławkami, oraz letnia altanka.

Przed kioskiem, stojącym przy ulicy Babińskiego w Krakowie, regularnie zatrzymywały się samochody ciężarowe, zmiękczając pośniegowe błoto, zalegające między jezdnią, a punktem gastronomicznym. Budka ta, została gruntownie przebudowana minionego lata. W dniu odwiedzin, 31 stycznia 2019, oprócz ekipy redakcyjnej, gościło w niej kilku mężczyzn, prawdopodobnie kierowców ciężarówek – parających się profesją ważną dla sprawnego funkcjonowania społeczeństwa i niezwykle odpowiedzialną. Bez nich, nie miałby kto dowieźć do kebabu świeżych bułek, mięsa, owoców, warzyw itd. Czy tym razem ich misja zakończyła się powodzeniem?

img_20190131_145659

Za kebab wołowy w bułce zapłacono 12 PLN. Dwie obsługujące kobiety uwijały się sprawnie, przyjmując i realizując zamówienia pojedynczo, ograniczając przy tym wymianę zdań z klientami do minimum. Mięso skrawano za pomocą maszynki elektrycznej, przeznaczonej do tego celu.

Warto nadmienić, że oprócz kebabu, w sprzedaży znajdowały się również: chłodzące napoje bezalkoholowe, frytki belgijskie, zapiekanki, hot-dogi i burgery, a nawet lody na patyku. W pomieszczeniu klienci mogli skorzystać z wysokich, barowych stołków, ław, umieszczonych wzdłuż okien, a także: pojemniczków z przyprawami, serwetek papierowych i plastikowych widelców.

img_20190131_143953

Zamówione i otrzymane posiłki spożyto na zewnątrz, przy drewnianym stole, obok altanki. Bułki, pomimo rumianego koloru, posiadały w całości „gumiastą” fakturę i wewnątrz pokryte były obficie zamówionym sosem, znajdującym się również na wierzchu kompozycji. Ów, miał profil smakowy najbliższy słodko-kwaśnemu, o średnim poziomie pikantności. Był stosunkowo przejrzysty i widać w nim było skrawki czerwonej papryki i średnią ilość pestek tejże rośliny.

img_20190131_144129

Na okrasę dołożono kawałek pomidora oraz plaster ogórka „świeżego”, który charakteryzował się małą soczystością. Mięso wołowe, skrojone w cienkie i długie paski, ukazywało niski stopień podpieczenia, średnie zmielenie, i wypełniało nieco ponad połowę wysokości rozwartego pieczywa. Tworzyło ono ponadto mały kopczyk i nie było przemieszane z innymi składnikami, prócz przeciekającego przez nie sosu. Resztę zajęła biała kapusta, na której spoczywały gufrowane plasterki korniszona, oraz paski powstałe z krążków czerwonej cebuli.

 

Nie dodano do kebabu charakterystycznej surówki, która tymczasem widoczna była zza witryny lady. Jak wiadomo z poprzednich recenzyj, może stanowić ona doskonałe uzupełnienie tego typu dania.

Całość punktuje się następująco:

  1. Mięso – 3,5
  2. Sos – 2,5
  3. Pozostałe składniki – 2
  4. Wielkość i kompozycja – 2
  5. Obsługa i atmosfera – 2,5

i mnoży, uzyskując wynik: 87,5.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s