Duszpasterstwo i kuchnia syryjska

Jeśli sięgacie Państwo pamięcią do recenzji kebabu z «Yalla Yalla», to pragniemy powiadomić, że owa nazwa lokalu w dniu 4 kwietnia 2019 już nie funkcjonowała. Na nowym szyldzie przy ulicy Czarnowiejskiej w Krakowie widniał napis: KEBAB ARADOS. Czy coś się zmieniło, zwłaszcza w jakości obsługi i – samych dań? Zachęcamy do zapoznania się z niniejszym artykułem!

IMG_20190406_173458

Punkt ten chwalił się daniami kuchni syryjskiej i oferował rozmaite odmiany kebabu, takie, jak: pita, bułka, dürüm, şiş. Obsługa w postaci dwóch mężczyzn była miła i komunikatywna. Recenzji poddano wariant w bułce, lecz kompani przedstawiciela Redakcji spróbowali i innych rodzajów pieczywa. Czego nie było za wcześniejszą nazwą baru, to możliwość zapłaty kartą. Oceniany poniżej kebab kosztował 14 PLN, lecz w lokalu obowiązywała zniżka w wysokości 12%, dla uczniów i studentów.

 

Ze zmian zauważalna była też obecność drugiego, pomieszczenia ze stolikami dla klientów, za którym znajdowała się toaleta. Przy okienku służącym do zwrotu naczyń piętrzyły się talerze i kubeczki, obłożone papierowymi serwetkami. Jak widać, część klientów nie skorzystała z kosza na śmieci, znajdującego się w pomieszczeniu głównym. Pracownica «Aradosa» sprawnie uprzątnęła ów element niesprzyjający przyjemnemu oddaniu się posiłkowi. Umeblowanie lokalu było schludne, lampy wydawały się pasować do aranżacji, a ponadto użyto jako ozdoby ścian – dużych fototapet, nieprzytłaczających jednak gości swoim rozmiarem.

IMG_20190406_173811
Do kebabu w bułce zamówiono ajran – bliskowschodni napój, który w tym lokalu kosztował 4 złote.

Kebab w bułce podano nie tylko w papierku, ale i ceramicznej miseczce, co pozwalało na postawienie go na stole. Na blacie leżały małe maty i stały pojemniki z dodatkowymi serwetkami. Duża bułka, o prostokątnym kształcie rozwarta była do granic możliwości, mieszcząc w sobie wiele wypełnienia. Z zewnątrz pokrywała ją spora ilość sezamu, trzymającego się bardzo chrupkiej, świeżej skórki. Proces podgrzewania sprawił, że i środek okazał się nieznacznie utwardzony, aczkolwiek również o profilu pożądanie chrupkim.

Głównym składnikiem była wołowina, skrojona w krótkie paski o średniej grubości i drobnym zmieleniu – dobrze wypieczone z wierzchu, zaś po prostu ciepłe – w środku. Stanowiła ona większość objętościową dania, tworząc niewielką górkę. Pokrył ją, nie grubo, za to na całej powierzchni, sos ostry, nalany z butelki i posiadający w sobie pestki oraz skórki czerwonej papryki. Charakteryzował się on słonawym i wyraźnie paprykowym smakiem.

IMG_20190406_180050

Główny dodatek stanowiła surówka, uzyskana z poszatkowanej sałaty, marchwi i odrobiny ziół. Była ona prosta, lecz dopełniała smak całej kompozycji. Znaleziono w niej również plaster kiszonego ogórka.

Punktowo, ów posiłek ocenia się tak:

  1. Mięso – 4
  2. Sos – 4
  3. Pozostałe składniki – 3,5
  4. Wielkość i kompozycja – 4,5
  5. Obsługa i atmosfera – 3

doprowadzając cząstkowe oceny do iloczynu w wysokości 756.

Co zaś ma owa wizyta wspólnego z duszpasterstwem? Otóż, brali w niej udział cłonkowie ukraińskiej młodzieżowej wspólnoty rzymskokatolickiej, którzy udali się na umówiony wcześniej z redaktorem, wspólny posiłek! Serdecznie pozdrawia się wspólnotę z ul. Kijowskiej w Krakowie, leżącej nieopodal lokalu z kebabem, a także oo. dominikanów, którzy prowadzą duszpasterską młodzieżową grupę «Діжка» (ukr. «Beczka»).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s